wtorek, 22 października 2013

Grzybobranie

Odkąd mieszkam w Grecji (a przypomnę, że to już 7 lat), zastanawiałam się czy zbiera się tu grzyby, a jeżeli tak ,to jakie. Często chodzimy na górskie piesze wycieczki, na których widywałam przeróżne gatunki grzybów, ale żaden nie przypominał mi  Borowika, Maślaka czy Kozaka. Dawniej już słyszałam, że ponoć są grecy- grzybiarze, ale nikogo takiego nie spotkałam. Aż do teraz!!! Nasz kolega grzybiarz nazywa się Stavros i pochodzi  z pobliskiej wsi Karitsa polożonej wysoko (niestety nie wiem dokładnie jak wysoko) na zboczu gór Ossa. Wieś ta znana jest z  malowniczych plantacji kasztanów jadalnych , które porastają wzgórza. Co roku w październiku organizowane jest nawet święto kasztana. 
Tak więc przy rozmowie ze Stavrosem wyszedł temat grzybów i wtedy dowiedzieliśmy, że owszem w Karitsy grzyby rosną i on je już od lat zbiera! Wtedy wyszła inicjatywa by pójsć razem!
Tak więc w niedzielę przed południem, w towarzystwie pięknej jesiennej pogody spotkalismy się w Karitsy i wyruszylismy na grzyby!!
Sprawa okazała się prostsza niz myśleliśmy gdyż w tym czasie rośnie tylko jeden gatunek - mianowicie Czubajka Kania ( taką nazwę podaje Wikipedia). Jest to grzyb, którego w Polsce nigdy nie widziałam, a jeżeli nawet bym go widziała, na pewno bym go nie zaliczyła do jadalnych! 
Ale zaufaliśmy Stavrosowi i po godzinie zbierania mieliśmy około 2 kg grzybów!! Zbiera się je łatwo i przyjemnie gdyż las liściasty w Karitsy nie jest zbyt gęsty i grzyby widać z daleka! Dodatkowym plusem jest to, ze mało ludzi je zbiera więc jest ich dużo!!
Po  dwóch godzinach zmęczyliśmy się i poszlismy na kawę do takiego małego schroniska, które w weekendy jest otwarte i można  coś zjeść! Właściciele okazali się dobrymi znajomymi Stavrosa. I właśnie dlatego Stavros  poszedł do kuchni i przyrządził nam znalezione grzyby-  na patelni, przyprawione oregano oraz podlane winem!!Były przepyszne! 
To grzybobranie wzbudzilo we mnie miłe wspomnienia z Polski i mam nadzieję, że nie będzie ostatnie!!


Las w Karitsy

Czubajka Kania

Kasztanowce, na horyzoncie widok na morze

                       Szczęśliwi zbieracze!!

3 komentarze:

  1. No sie rejestrnelam!
    Co do grzybiarzy w Grecji to niema wielu przyczyna jest prosta (w sumie to dwie) :
    1. Boja sie
    2. Sa zbyt leniwi
    Jakos teraz w pazdzierniku niewiem ktorego niepamietam, odbywa sie Festiwal Grzyba na wsi umieszczonej w gorach zwanej Sklithro w drodze do ajokambos bylam na tym festiwalu jakies 2lata temu bo bardzo chcialam zobaczyc jakie grzyby tu zbieraja, maja dosc spory wybor i tych jadalnych i tych niejadalnych! wiekszosc z nich jest podobna do naszych polskich, bardzo bym chciala wybrac sie tu na grzyby ale powiem szczerze, bez ksiazki z ich opisem niedziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj maz jest grzybiarzem...jak i wiekszosc ludzi w naszej wiosce...dlatego trzeba dobrze sie uwijac aby znalez grzyby bo chetnych jest sporo.
    Zbiera sie tu dwa gatunki:opisana przez Ciebie kanie...i rydze czy " manitaria koumarisia"
    Ja zbieram tez maslaki,ktore tutejsi uwazaja za niejadlane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta, jak widać przeżyłaś grzybobranie.Serdecznie pozdrawiam i pisz więcej, plis!!!!

    OdpowiedzUsuń